Czy człowiek rodzi się geniuszem, czy na niego wyrasta? Czy dzieciństwo przyszłego geniusza jest wyznacznikiem jego sukcesu?
 
  • Salvador Dali był dzieckiem kapryśnym. Jego charakter od małego zwiastował wybuch ekscentrycznego artyzmu. 
     
  • Pablo Picasso nie radził sobie z matematyką. Dla niego numery były po prostu formami. Od małego wiedział, że jego powołaniem jest malowanie.
     
  • Profesor Alberta Einsteina napisał: „Ten chłopiec do niczego nigdy nie dojdzie.” Wprawdzie nie było z nim aż tak źle, ale nauczyciele skarżyli się, że jest powolny i że zbyt długo rozmyśla, zanim odpowie na zadane mu pytanie. Albert Einstein nie był w stanie nauczyć się niczego na pamięć. Nie rozumiał panujących zasad i reguł. Nie chciał trenować żadnego sportu, a to sprawiło, że inne dzieci się od niego odizolowały. W wieku 16 lat, podjąwszy pierwszą próbę, nie został przyjęty na Politechnikę w Zurichu z powodu niezdanego egzaminu z języka. Mimo ogromnego talentu do matematyki i fizyki na przeszkodzie stał jemu język francuski, geografia oraz rysunek.
     
  • Według swoich nauczycieli Charles Darwin był „Chłopcem, o inteligencji poniżej średnich standardów. To wielkie nieszczęście dla rodziny.” Niestety ojciec Charles’a popierał tę opinię. Mówił o swoim synu, że jest leniwym marzycielem: „Mój syn nie myśli o niczym innym, tylko o polowaniach i o psach.”
     
  • Ojciec Winstona Churchilla mawiał: „Postawa mojego syna w stosunku do szkoły jest obrazą dla inteligencji.” Nauczyciel ze szkoły podstawowej opisał Winstona w następujący sposób: „To element, który bezustannie przeszkadza i stoi o krok od wpakowania się w problemy.” Lata później, Winston Churchill stwierdził: „Zawsze lubiłem się uczyć. Ale nie lubiłem, żeby ktoś mnie uczył.”
     
  • Larry Ellison, założyciel firmy Oracle, był uczniem mało uważnym. Rzucił studia na drugim roku. Dzisiaj jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie.
     
  • Billowi Gatesowi, założycielowi firmy Microsoft, musieli płacić, by się uczył! „Aby nas zmotywować, rodzice płacili mi i siostrze po 25 dolarów za każdą bardzo dobrą ocenę. Moja siostra zarabiała więcej, gdyż ja zawsze byłem słabym uczniem.”
 
W szkole uczymy się o przeszłości i o rzeczach, które zostały udowodnione. Te dzieci, które są w stanie spamiętać jak najwięcej – dostają dobre oceny. Być może młodzi ludzie, którym nie powodzi się w szkole, nie są wcale zainteresowani przeszłością i wolą myśleć o przyszłości… A może po prostu mają słabą pamięć? Ale to nie oznacza, że w przyszłości nie odniosą sukcesu.