Emocje można najlepiej zrozumieć jako warianty czterech stanów biologicznych – gniewu, strachu, smutku i radości. Są to stany wrodzone, niemniej jednak ich ekspresja kształtowana jest w ogromnym stopniu przez czynniki rodzinne i kulturowe.
 
NIE MA ZŁYCH EMOCJI. EMOCJE SĄ.
 
  • Dzieci komunikują swoje emocje otwarcie, jeżeli im się na to pozwala.
     
  • Dziecko, które otrzymuje sygnał, że złość jest zła, zacznie ją ukrywać i kumulować w sobie.
     
  • Dziecku należy przekazać: złość jest normalna, smutek i strach też.
     
  • Kiedy dziecko płacze powiedz „WIEM, ŻE CI SMUTNO”  zamiast „NIE PŁACZ”.
     
  • Człowiek już taki jest, że jak mu źle, to szuka drugiego człowieka, a wraz z nim – zrozumienia, wsparcia i pocieszenia.
     
  • Gdy trzylatek, czterolatek, pięciolatek lub sześciolatek złości się wiele osób mówi: „Przyjdź, jak się uspokoisz, jak Ci przejdzie. Złość się sam.” Ale dziecko też jest istotą społeczną i nie umie być samo.
 
BLISKI KONTAKT Z OSOBNIKIEM SWOJEGO GATUNKU
JEST PODSTAWĄ DO REGULOWANIA EMOCJI.
 
 
Rodzicu, wypracuj w sobie takie podejście do dziecka:
MAŁY CZŁOWIEKU, INTERESUJE MNIE TO CO SIĘ W TOBIE DZIEJE,
CO MASZ W ŚRODKU I JAK PRZEŻYWASZ RÓŻNE RZECZY.
 
 
By dobrze radzić sobie ze wspieraniem dziecka, musisz zająć się swoimi emocjami. Czasami trudno zatroszczyć się o samego siebie, jeśli nikt Cię tego nie nauczył, gdy byłeś mały. Wiele osób uczy się tego dopiero przy własnych dzieciach.
 
Dzieci z domów, w których reaguje się na ich potrzeby, wbrew pozorom nie robią tego co im się żywnie podoba.  Przeciwnie, są raczej emocjonalnie zrównoważone , bo mają zaspokojone potrzeby.
 
EMOCJE SĄ NORMALNE. ONE SĄ DO PRZEŻYWANIA.

Na podstawie artykułu "Nie hoduj, wychowuj. Dziecko wie, czego chce." Wysokie Obcasy. Psychologia dla Rodziców. Maj 2016